Motywacja psa, motywacja psa do ćwiczeń, motywacja psa do słuchania opiekuna… ten temat ostatnio mocno wypływa na niektórych zajęciach z psami.

O co właściwie chodzi z tą motywacją psa? Motywacja jest — najprościej mówiąc — napędem. To energia, która nakręca do działania. Dodatkowo motywacja jest bardzo zależna od tego, jak bardzo atrakcyjny jest cel oraz od możliwości osiągnięcia danego celu. Przekładając to na życie psa, to warto zdawać sobie sprawę, że kiedy pies znajduje się w miejscu, gdzie jest więcej rozproszeń, to są to dla niego trudniejsze warunki do pracy i nie jest mu łatwo skoncentrować się na człowieku i jego poleceniach. Wtedy właśnie na pomoc przychodzi nam wiedza o tym, co sprawia psu największą przyjemność, co go napędza. Praca nad motywacją psa, to wykorzystywanie tej wiedzy. Trenuj z psem w wielu miejscach, pamiętając o stopniowaniu rozproszeń otoczenia. Zaczynaj w spokojnych miejscach, natomiast w trudniejsze miejsca przechodź, dopiero kiedy wcześniej mieliście zadowalający sukces i pies wykonywał 9/10 razy dane polecenie poprawnie.

Motywowanie psa w praktyce

Tak z grubsza i w teorii, nagrody dla psa można podzielić na takie kategorie:

– nagroda pokarmowa
– nagradzanie zabawką
– nagroda socjalna
– nagradzanie środowiskiem.

A praktycznie wygląda to tak, że zwykle mało kto z Was pamięta, że głaskanie, jedzonko, węszenia psa, bieganie z nim czy wspólna zabawa szarpakiem może nam w czymś pomóc. Dlatego przybliżę odrobinę, jak możesz wykorzystywać ten różnorodny wachlarz nagradzania psa.

Zadbaj o sukces psa.

Pokaż psu, że codzienna rutyna może stać się przyjemnością. Kiedy wymagasz od niego wykonania np. siad przed zapięciem smyczy, pies to wykona i zamiast po prostu iść na spacer, spróbuj natychmiast po zapięciu smyczy zrobić z psem coś, co on uwielbia. Może przebiegniecie się razem kilka metrów? Albo pozwolisz psu wskoczyć łapami na siebie i wygłaszczesz wtedy psa? Albo rzucisz mu kilka pojedynczych smaczków do pyska?

Jak długo trenujesz z psem?

Zawsze lepszy jest niedosyt ćwiczeń niż przesyt. Przyjrzyj się temu, czy nie przeciągasz treningu z psem, bo akurat dobrze nam idzie. Zawsze uczulam, że warto wykonać o jedno ćwiczenie mniej i zakończyć je sukcesem psa – dzięki temu budujemy lepszą chęć psa do treningu. Sukces psa i Twoja szczera radość zwiększy chęć psa do lepszej pracy z przy następnej okazji.

Nagradzać psa można czymś więcej niż tylko smakołykiem!

Jedzenie zalicza się do podstawowej potrzeby psa. My – ludzie, chcemy mieć pewność, że tę ważną potrzebę zapewniamy psu, więc dbamy o podawanie pokarmu o stałych porach. Pies zjada zawartość miski w parę sekund i po sprawie. Jednak jak się tak nad tym dłużej zastanowić, to przecież jedzenie psa można trochę wykorzystać i sprawić, że będzie ono jeszcze ciekawsze. Wtedy zjadanie to nie będzie tylko napełnienie psiego żołądka, ale także dodanie odrobiny nieprzewidywalności i zwrócenia uwagi psa na nas.

Jak zatem, zamiast z miski można podawać codzienne posiłki psa?

Wprowadź krótkie treningi z psem – niech pies wykona 2, 3 polecenia i w nagrodę rozrzuć jedzenie na podłodze lub na ziemi, albo podaj mu z ręki (nie zawsze tak od razu, czasem niech podąża trochę za zamkniętą dłonią, w której jest jedzenie).

Możesz też po wykonaniu przez psa komendy, zwolnić go z pracy z Tobą i odbiec z nim kila metrów dalej, gdzie już stroi miska z jedzeniem. Trening w porze karmienia może bardzo pomóc w dopracowaniu tych zachowań psa, które trochę u Was ,,leżą”. W domowych warunkach codziennie po kilka minut możecie sobie dopracowywać te szczegóły, które później zaowocują w trudniejszych momentach. Dzięki temu super smakołyki możecie zostawić na czas, kiedy pies będzie miał gorszy dzień i nauka nie będzie szła gładko – także na szkolenie grupowe, witanie gości w domu czy na spacer z psem w mieście, gdzie ogrom bodźców powoduje, że jedzenie już nie jest tak bardzo ważne (jednak podając wtedy pyszne kąski, zwiększamy motywację pokarmową psa).

Ale uwaga! Pyszne, ekstra smakołyki dla psa, które pies będzie dostawać od tak, też spadną na szali ważności, jeśli pies będzie dostawać je często i będzie spodziewał się ich w konkretnym momencie. Żongluj nimi! Niech pies nie ma pewności, kiedy i jaki smakołyk się mu trafi. Szczególnie gdy masz wypracowane już pewne podstawy w treningu z psem, to niech przyświeca zasada nieprzewidywalności:

  • pies wykonuje polecenie, jest ekstra smakołyk -> Wykonuje kolejne polecenie – nie ma smakołyka w ogóle -> Następna komenda – znowu brak smakołyka, ale w nagrodę szalejecie i bawicie się zabawką – > Kolejna komenda – w nagrodę kilka małych smakołyków wydanych psu jeden po drugim tak, aby nagradzanie trwało przynajmniej 20 sekund -> Jeszcze jedno polecenie, może trochę trudniejsze i można psu dać nagrodę w formie gryzaka, albo zawinąć kilka kawałków pysznego jedzenia w szmatce i dać mu dłuższy czas relaksu z jedzeniem 🙂

Spróbuj tak i pamiętaj, aby trenować z psem krótko, nagradzać różnorodnie i kończyć, kiedy pies nadal ma chęć na trening.

Zabawa z psem

Tu też bywa różnie. Jednak znowu – wiele zależy od nas samych. Jeśli pies lubi się bawić z Tobą zabawką, to masz kolejną fajną nagrodę – uciekaj psu, ciągnąc piłeczkę na sznurku czy szarpak po ziemi, tak jak wygląda zabawa z kotem. Pobudzisz instynkt łowiecki psa. Raz na jakiś czas pozwól mu upolować zabawkę – kiedy pies chwyci ją w zęby – krótko się z nim przeciągaj (wtedy staraj się trzymać zabawkę na wysokości głowy psa). Zabawkę przeciągaj płynnymi ruchami na boki. Jeśli Twój pies jest mało pewny siebie, to przeciąganie wykonuj bardzo delikatnie, aby go nie zniechęcić. Kiedy puści zabawkę, znowu ciągnij ją po ziemi. I oczywiście kończ zabawę, kiedy pies nadal ma na nią ochotę.

Jeśli pies niechętnie korzysta z zabawy zabawką, możesz to trochę podkręcić. Wygłupiaj się przed psem, pokazując mu, że jest to jest całkiem ciekawa sprawa. Ważne jest, aby nie wpychać psy na siłę zabawki, ale w momentach, kiedy widzisz, że ma ochotę na trochę szaleństw – wyciągnij zabawkę i pobaw się, podrzucając czy łapiąc zabawkę. Jeśli wykonasz takie wygłupy kilka razy w ciągu tygodnia, znacznie zwiększysz atrakcyjność zabawki w oczach psa. Jednocześnie przez ten czas możesz zbudować lekki niedosyt psa w zabawie zabawką. Niech to będzie wyjątkowa rzecz, która pojawia się na chwilę i szybko znika.

Nagradzanie psa sobą

Nagradzanie socjalne to wykorzystanie potrzeby bliskości psa, a więc robienia czegoś z człowiekiem. Nawet serdeczna pochwała, dotyk, uśmiech lub Twoje szczere zadowolenie wpływają na zachowanie psa. Psy to zwierzęta społeczne, uwielbiają wchodzić w relacje z drugim osobnikiem. Interakcja z ludźmi, psami, bądź innymi zwierzętami. Zauważaj te krótkie spojrzenia psa w Twoją stronę, ciesz się nimi i mów o tym psu – on to z pewnością zauważy i zacznie częściej się do Ciebie zwracać.

To, co wokół Was to też nagrody

Środowisko, najbliższe otoczenia – jak je można wykorzystać do lepszego zmotywowania psa? Przede wszystkim pamiętaj, że możesz z nich korzystać bardziej do utrwalania i uodparniania znanych psu umiejętności, niż do nauki od podstaw nowego zachowania. A więc wtedy, kiedy dane polecenie w domowych warunkach działa Wam w 100%, wtedy możesz zacząć wynosić je na zewnątrz. Za wykonanie pojedynczego polecenia, nagródź psa ,,środowiskiem”. Tu masz największy wachlarz możliwości – zwalniasz psa z komendy i powalasz na powąchanie jakiegoś krzaczka, skok do wody, przywitanie ulubionej osoby, pobawienie się z innym psem. Albo otwierasz drzwi i wypuszczasz psa na dwór lub odpinasz smycz i dajesz psu wolność, umożliwiasz gryzienie patyków, kopanie dołów, węszenie w trawie, obserwowanie innych zwierząt czy ludzi i ta dalej… – obserwuj swojego psa, wykorzystuj ulubione aktywności spacerowe i używaj ich jako nagród. Ten rodzaj nagradzania jest według mnie najfajniejszy, bo pozwala psu być psem 🙂

Samonagradzanie psa

Tajemnicze hasło, ale nie ma w tym nic trudnego, jeśli znasz psa i starasz się trenować z nim dość krótko, zważając na jego lepsze/gorsze dni i wiedząc, co go napędza. Choć wydaje się być tego całkiem sporo, po pewnym czasie wspólnych treningów zauważysz, że wspólne robienie czegoś razem staje się dla psa samonagradzające. Nadal nie znaczy to, że można wtedy całkiem zrezygnować z nagród – nagroda staje się dla psa po prostu przysłowiową „wisienką na torcie”.